sobota, 12 stycznia 2013

Coś dla oka - sukniowe wizje :)


Hej Wszystkim!

Ponieważ na mojej drodze wiele Wieczorów Panieńskich(tak, bo znajome stwierdziły zgodnie, że jeden to za mało, a taki kołek jak ja musi się kiedyś nauczyć tańczyć) dziś zmęczona po pierwszej lekcji tańca, więc trochę luźniejsza notka:)

Jako, że nie narzekam na nadmiar pieniążków i całe ceremonie weselne będą się odbywać na zasadzie „coś kosztem czegoś” umyślałam sobie zakupić suknię (uwaga uwaga…) za około 600złotych :) Następnie oddać ją w ręce mojej sąsiadki, która jest krawcową i stylistką i pomoże mi ją przerobić delikatnie na „po mojemu”, dopasuje ją dokładnie do mojej sylwetki, dorobi jakieś pierdółki które mi się nie daj Boże umyślą i tak dalej…

Naczytałam się już dużo o tych tanich sukienkach i nie, nie zmieniam zdania, że to będzie gorsze. To jest kreacja na jedno wyjście, którą zapewne zniszczę niemiłosiernie, potargam, podeptam, ubrudzę i oby tylko się nie rozleciała podczas wygibasów, które nazywam „tańcem” :)

Mimo wszystko na wielkie przymierzanie się wybiorę kiedyś, ot, żeby sprawdzić co i jak(jak to mi jedna z życzliwych blogerek poleciła:))

Jako, że jestem prostą dziewczyną (brak talii i dupy, no krecha jak ta lala) umyślałam sobie suknie kroju Princessy, co by pupsko powiększyć. Poza tym od zawsze podobały mi się takie i nie wyobrażam sobie iść w innej :)


             Na co choruję?               
1. Na rozłożysty dół
2. Na „serduszko” na dekolcie, albo choć delikatne wycięcie w tym kształcie, coby nie było prostego odcięcia
3. Na suknie jednoczęściową.
4. Trochę mniej na ramiączka opadające na ramiona albo na szyję, albo delikatne normalne.
(nie ukrywam, że obawiam się zsunięcia sukni z biustu…)

***

Poniżej zamieszczam zdjęcia z aukcji, które przeglądam najczęściej i na coś pewnie się zdecyduję. Bardzo proszę zamożnych hejterów, którzy będą komentować w stylu „to jedyny dzień w życiu żeby wydać tyle na kreację bla bla bla jak można tak skąpic, co Ci to da?” o powstrzymanie się z takimi komentarzami. Wiem, że syty głodnego nie zrozumie, a być może właśnie ten tysiąc czy dwa jednak mnie „zbawi” że tak powiem:)

 1.

2.

3.

4.

5.

6.
(wszystkie zdjęcia są jednocześnie odnośnikami do poszczególnych aukcji)


No cóż, wszystkie mi się podobają, w każdej coś bym dodała, albo delikatnie zmieniła, więc biorąc pod uwagę zachciankę przeróbki musiałabym zamawiać takie cuda dużo wcześniej.

Któraś przypadła Wam do gustu?
Która według Was jest najlepsza? :)
Buziaki!!!

49 komentarzy:

  1. Trzecia sukienka jest oszałamiająca, normalnie zakochałam się w niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta kokardka z tyłu... :) Też uwielbiam :)

      Usuń
  2. 3 i 6 to wielkie łał jeśli chodzi o górę! Chcę:D Ale dołów takich nie lubię, wolę proste. Ja wyznaję zasadę, że im mniej tym lepiej. Za sukienkę najchętniej dałabym 100zł, a że się nie da to cóż:) Nie wysokość ceny się liczy tylko dobre samopoczucie w kiecce!

    No i się nie zalogowałam...
    Tu stef. jak coś:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety w prostych dołach przy moich wielkich plecach i umięśnionych rękach wyglądałabym śmieszne :D
      Ale czasem takie detale jak układ brylancików w górach sprawiają że zapiera mi dech :)

      Usuń
  3. wszystkie są piękne, nie umiałabym wybrać jednej :)
    co powiesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ode mnie brawo za podejście do kosztów sukni. Ja sama miałam jak na moje realia bardzo drogą suknię (jakkolwiek to zabrzmi - dziadkowie się uparli, że kupią mi ją w prezencie) i to był wielki błąd. Sukni nie udało mi się sprzedać nawet za 1/4 jej ceny. Pozostałam w trupem w szafie, u mnie dochodzi jeszcze sprawa, że moja suknia nie przypomina mi już o niczym pozytywnym, ale nawet gdyby nie chciałabym jej trzymać jako zajmującej miejsce, okropnie drogiej pamiątki... W dodatku szukając odpowiednio wcześnie i z sercem na allegro można znaleźć dziesiątki cudownych sukni w swoim rozmiarze, wymagających jedynie lekkich przeróbek, za sumę którą podajesz. Trzymam więc kciuki :)
    Co do princceski uważam, że o ile ktoś nie jest wybitnie niski i puszysty, to ta suknia zawsze jest dobrym wyborem. Rady ode mnie to polecam ładne, pasujące do sukni ramiączka (nie cienkie, doczepiane które się wbijają pod ciężarem sukni), przy temacie waga sukni - bogato wyszywane itp. potrafią być okropnie ciężkie i jeszcze jedno - halka/koło. Z mojej strony mogę Ci doradzić, żebyś wybrała suknię, która wygląda dobrze bez tego ustrojstwa, to jest totalny dramat ;) Oczywiście są to porady od osoby, która również na co dzień ceni sobie komfort i wygodę, na pewno ktoś kto na co dzień jest wprawiony w większe stylizowanie się itp. więcej zniesie bez problemu ;)
    A i jeszcze jedno, z tego co czytałam lepiej kupować suknię wiązaną, niż zapinaną na zamek, bo łatwiej dokonać na niej poprawki krawieckie, czy po prostu nie są konieczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Kwintesencja wiedzy w pigułce!!!!
      Właśnie słyszałam, że wbrew pozorom ciężko sprzedać suknię i to mnie skłoniło do poszukiwań w tańszych alternatywach.
      Jestem raczej sportowym typem osoby dla której tak jak dla Ciebie - wygoda przede wszystkim, więc o ramiączkach myślałam chociażby takich jak pani na zdjęciu 4, myślę, że odpowiednio zrobione utrzymałyby wszystko na miejscu :)
      Koło już mi odradzano i na pewno będę to miała na uwadze.
      I dziękuję gorąco za wspomnienie o zapinaniu! O tym słyszę akurat pierwszy raz.
      dziękuję Ci, że jesteś :* :)

      Usuń
    2. Takie koronkowe ramiączka czy nawet takie "mini rękawki" wyglądają moim zdaniem cudownie :) Nie masz za co dziękować, cieszę się że moje dziesiątki godzin spędzonych na forach ślubnych (prawdziwa kopalnia wiedzy, ale i kompletnych bzdur :P) mogą się na coś przydać :)

      Usuń
    3. No ja właśnie nie mam czasu na razie buszować po forach, więc mnie ratujesz :) czasem takie drobne informacje, a człowiek już zupełnie inaczej spogląda na te suknie i rozpatruje pod innym kątem :)

      Usuń
    4. Fora niosą ze sobą ciekawe informacje, ale to przez stek jakich bzdur czasem trzeba się przekopać jest zniechęcające. Pamiętaj tylko by pierw pójść zmierzyć podobny czy czasem nawet identyczny salon w fasonie, zanim weźmiesz udział w licytacji :) Wyobraźnia w tej kwestii bywa zawodna :)

      Usuń
    5. Polecam Ci przejrzenie kolekcji Annais i sprawdzenie czy nie masz ich salonu w mieście - http://www.annaisbridal.pl/pl/suknie_slubne.php
      Suknie są naprawdę ładne, świetnie wykonane, moim zdaniem wyglądają lepiej niż modele Madonny, a ceny nie są bardzo wybujałe, więc potem pojawiają się na allegro w przyzwoitych cenach.

      Usuń
    6. Wybacz te rozbite komentarze, ale mam leniwe przedpołudnie i co chwilę mi się coś przypomina. Ja mierzyłam tą suknię, choć niby miała inną nazwę i uważam, że jest piękna i lekka http://moda.allegro.pl/sliczna-sukienka-slubna-annais-bridal-36-38-biala-i2935094547.html

      Usuń
    7. Fajnie fajnie, że piszesz jak Ci się przypomni :) Ja miałam mały problem z internetem, ale już nadrobiłam zaległości :) Sprawdzałam i jest ten salon Annais w Bielsku, chętnie odwiedzę! Tak samo jak jeden salon sukien ślubnych w Wadowicach - ceny kosmiczne, ale jakie kroje!!! Trzeba się wybrać zobaczyć przed zamawianiem/licytacją :)

      Usuń
    8. Czasem też po zobaczeniu na żywo można się wyleczyć z takiej drogiej zachcianki - ja byłam np. bardzo zawiedziona po wizycie w salonie Madonny w Warszawie, moim zdaniem te sukienki nie są warte nawet połowy swojej ceny, koronki były piękniejsze w moim lokalnym salonie no name.

      Usuń
  5. Piękne suknie - już nie mogę doczekać się kiedy to ja będę ją wybierać :) Myślę, że 600zł to jest cena ok, żeby kupić kreację, którą założysz raz! A przecież ładnemu we wszystkim ładnie :) Nawet wśród tańszych sukni możesz znaleźć perełkę idealnie do Ciebie pasującą :) Mnie najbardziej podobają się pierwsza i szósta suknia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, kwestia teraz ile się da za jednowieczorowe wyjście :)
      Kobiety to mają dylematów od pierona!

      Usuń
  6. Chyba 1 i 3 najładniejsze.
    Ah, jak tak patrzę to aż przypominam sobie, gdy wybierałam swoją kieckę. Miałam taką klik. Wymarzona koronka, podkreślone biodra i duużo tiulu.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PIĘKNA! Choć ja nie mam w ogóle wcięcia w talii i wyglądałabym głupio :)
      Ale dla zgrabnej dziewczyny świetna sukienka. Musiałaś wyglądać oszałamiająco! :)

      Usuń
  7. 5 i 6 są rewelacyjne, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że cos z mojej listy się podoba :)

      Usuń
  8. Kochana ! mamy ten sam gust i choruje na to samo co Ty! identyczne suknie przeglądałam i zamierzam kupić jakąś podobną do tych (oprócz 4) :)) też ma być księżniczkowa :)
    ale nie będę kupować Bóg wie jak drogiej, bo to bez sensu, zgadzam się z Tobą, że ten tysiąc może jednak "zbawić". U mnie niestety z dobrą krawcową będzie problem, ale jakoś coś zaradzę.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff, ciesze się czytając komentarze, że większość rozumie moje małe skąpstwo i "nie zapuszcza hejta" czego się obawiałam:)
      Dobrą krawcową szukałam parę lat, ale mam nadzieję, że ten czas poszukiwań wynagrodzą mi poprawki wymarzonej białej sukni :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Góra mnie w niej po prostu urzekła... :) cudna!

      Usuń
  10. Dokładnie,wszystkie są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko by się zdecydować :) Coś bym wzięła z tej, a coś innego z innej i tak powstanie ideał :D

      Usuń
  11. 3,5 i 6 są moimi faworytami :) cudne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no tak połączyć elementy paru z nich i będzie tak jak powinno!!!:)

      Usuń
  12. jak dla mnie za zwykle jednak, ale wazne zeby Tobie sie podobały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie Tobie się podobają ? Daj no linka :)

      Usuń
  13. mi podobają się kiecki w stylu greckim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mnie greckie zupełnie nie :D

      Usuń
  14. Trójka bardzo mi się podoba, delikatne zdobienia i to wiązanie z tyłu - cudo:)

    Z tych takich mniej realnych marzeń ślubnych mam swojego faworyta. Po obejrzeniu teledysku Beyonce 'Best thing I never had' zakochałam się do szaleństwa w jej sukni ślubnej. Przeszukałam pół internetu by się dowiedzieć o niej więcej i znalazłam. Jest z kolekcji Baracci Beverly Hills a jej wypożyczenie(!) kosztuje 25tys$ ;D Paranoja.

    Znalazłam kiedyś bardzo fajną stronkę ślubną http://www.bridelle.pl/ - znajdziesz tam dosłownie wszystko w tej tematyce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba ta skromna, którą potem ubiera, a co do tej księżniczkowej polecałabym wrzucić jej zdjęcie na fora ślubne, jestem pewna, że widywałam naprawdę podobne sukienki w katalogach za oczywiście ułamek ceny tej Beyonce ;)

      Usuń
    2. Gdy w przyszłości uda mi się 'uziemić' jakiegoś przystojniaka to z pewnością wezmę to pod uwagę;) Można też pójść inną drogą - kupić tanio podobną 'podstawę' a zdobienie oddać w ręce krawcowej. Myślę, że koszta nie byłyby wielkie ;)

      Usuń
    3. Jeeeej... za tyle pieniążków to jakie byłoby weselicho! A tu tylko wynajęcie sukni tyle kasiory! To tak trochę ciężko w głowie pomieścić :) Jak jest krawcowa dobra, to ze zdjęcia będzie potrafiła zrobić bardzo podobną sztukę, ale wyjątkową, bo tylko dla Ciebie :)

      Usuń
  15. Nie, nie z BB ale mieszkałam tam 2 lata jak tam studiowałam ;) hehe ;)

    Sukienki są przepiękne! ja bym ubrała 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to miło poznać:D
      Z czwóreczki chyba sobie zrobię górę - żeby pewniej się czuć...

      Usuń
  16. Wolę nieco skromniejsze sukienki, ale z powyższych chyba 5 najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 jest ladna :). Wychodzisz za maz? Gratuluje :)kiedy ten wazny dzien ?.

      Usuń
    2. No mnie się wszystkie podobają i chciałam Was spytać co o tym myślicie, ale gusta bardzo się różnią :) Dopiero w grudniu za rok, ale o sukience myślę JUŻ bo myślę, że przeróbka będzie się ciągła niemiłosiernie(tak mnie uprzedziła krawcowa:))

      Usuń
  17. Wszystkie są ładne;) ale jak zjechałam niżej i zobaczyłam ostatnią to dech mi zaparło:) piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi się bardzo podoba :D Mimo, że Ukochany stwierdził, że jest podszyta jak "firanka" ! :D

      Usuń
  18. Według mnie 4 jak są ramiączka jest ładnie i wygodniej ;D dziękuje za portret jest piękny <3 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że doszedł :) :* Ramiączka u mnie będą musowo, żeby cyce nie wypadły i żebym się czuła komfortowo :)

      Usuń
  19. obie nie w moim guście;) ja lubię proste/wieczorowe bez koła... ale pierwsza ma piękne koronkowe ramiączka!

    OdpowiedzUsuń
  20. edit. teraz widzę, ze 1 i 2 mi sie nie wczytuja wogóle... w takim razie mam na myśli 3

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie nr 4 jest cudowna.. Ja wesele mam za 2 lata jeszcze ho ho ho czasu. ja za to mam duzy tylek i szerokie biodra i nie wiem jaka bym miala zalozyc suknię ...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Kłaniam się pięknie w podzięce za każdy komentarz! C;
Pisz śmiało, krytykuj konstruktywnie i dziel się swoją opinią - takie komentarze zawsze czytam chętnie nie tylko ja, ale też inni, którzy tu zaglądają.