wtorek, 8 lipca 2014

Moje liche rzęsy po 3 miesiącach z 4 Long Lashes + tajemnica odkryta!


Cześć Dziewczyny!

Minęły już trzy miesiące odkąd kupiłam i zaczęłam stosować odżywkę 4 Long Lashes i pomimo, że planuję ją kontynuować - myślę, że najwyższy czas podzielić się z Wami co o niej myślę.

Przede wszystkim chciałam zacząć od tego, że większość z Was chwali to serum - skusiła mnie stosunkowo niska cena (coś koło 70złotych?) i efekty, jakie blogerki umieszczały na swoich blogach pokazując rzęsy aż do nieba. Prócz pieśni pochwalnych pisanych na cześć tego maleństwa w prawie każdym wpisie była wzmianka o substancjach na jaskrę - jednak zdeterminowana do posiadania pięknych "naturalnie" rzęs i z wizją braku konieczności doczepianych kępek w Dniu Wesela kupiłam i miałam głęboko w poważaniu bimatoporostocośtam...

Wymagania miałam duże: chciałam żeby rzęsy były gęstsze, grubsze no i przede wszystkim dłuższe.
I wiecie co? Nie tylko dostałam to czego oczekiwałam, ale też mam rzęsy powywijane niczym po dotknięciu magicznej zalotki! 

Używałam skrupulatnie przez trzy miesiące po demakijażu kreśląc nad linią rzęs serumową linię oraz wpychając trochę preparatu pomiędzy włoski. Nic mnie nie uczuliło, nie swędziało, nie piekło, oczy nie były zaczerwienione... Jedyną "wadą" jaką zauważyłam było... stwardnienie rzęs, które stały się grubsze, co jest dziwnym uczuciem na oku. Przeczesując palcem włoski wydawało mi się, że są sztuczne i powinnam je odkleić:) W drugim miesiącu przez parę dni delikatnie bolały mnie włoski przy demakijażu, ale szybko to uczucie minęło, zaraz po tym zauważyłam znaczne zgęstnienie i przyciemnienie rzęs. 



Parę informacji z trzech miesięcy użytkowania 4LL:
- pierwsze małe efekty zauważyłam po trochę ponad 2-óch tygodniach. Włoski inaczej się układały - były sztywniejsze
- pierwsze efekty, które zaczęli zauważać inni nastąpiły około drugiego miesiąca - nastąpiło wtedy wspomniane wywinięcie i pogrubienie
- włoski nie rosły jednakowo: gdy jedne już zdążyły urosnąć do granic możliwości, inne wciąż "nadganiały" braci i robiły się takie puste dziurki.
- preparatu starczy mi na pewno jeszcze na jakiś czas :)


No i co ja mogę powiedzieć? Kocham moje rzęsy już po pierwszym pociągnięciu byle jaką maskarą :3 Nawet po zmycia makijażu rzęsy WIDAĆ, co kiedyś było możliwe tylko bacznie przyglądając się z bardzo bliska, bo 1.nie dość, że były krótkie..., 2. ...i jaśniejsze, 3. to jeszcze nieugięcie proste...:)

Moje opakowanie pękło i czasem ślizga mi się w ręku przy otwieraniu. Jednak za to co mam dzięki temu białemu maleństwu jestem w stanie wybaczyć każdy defekt spracowanego już przecież plastiku. 



Szczerze?
Nie wierzyłam, że serum pomoże mi 'zapuścić rzęsy' :D
Byłam pewna, że jestem w tym procencie ludzkości, na którą takie specyfiki nie działają.
Od tej pory usłyszałam już tyle komplementów, że stwierdzam ciesząc się i wachlując moimi rzęsami - warto było!
Pozdrawiam wszystkie, a zwłaszcza te, które zastanawiały się nad zakupem! :)

PS. Osobom, które czaiły się ale i tym, które są zainteresowane obwieszczam, że Karolka już opublikowała przepis na domową bazę pod cienie:) Dziękujemy!!! :*

45 komentarzy:

  1. Super :) Ja zaczęłam jej używać 3 dni temu. Po tych zdjęciach widzę światełko w tunelu również dla moich lichych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki za powodzenie misji! Oby Ci wyrosły dwa razy takie jak masz! ;)

      Usuń
  2. Jaki efekt super! I cena także nie jest jakaś bardzo rażąca, super!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkładając cenę na ponad trzy miesiące (nie wiem ile jeszcze serum pożyje) to jest naprawdę łatwiej przełknąć ten jednorazowy wydatek :)

      Usuń
  3. No nieźle!!
    Ja bym się skusiła, gdybym nie wiedziała, że moja regularność leży i kwiczy, a wieczorem szczególnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) Moja mama widząc efekty też chciała sobie zafundować tą odżywkę, po czym stwierdziła, że wieczorem myśli jedynie o łóżku a nie smarowaniu rzęs i jej plan wzrostowy legł w gruzach już na etapie planowania :D

      Usuń
  4. Efekt jest świetny, jednak mnie cena trochę odstrasza... Dziś też minęły trzy miesiące, od kiedy stosuję krem do rzęs z L'biotica, co za zbieg okoliczności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dało coś?? Ja miałam takie serum też i rzęsy były po nim bardziej elastyczne, ale prócz tego - nici...
      Cena odstrasza, chyba, że się nastawi że jest to wydatek na parę miesięcy, to już tak nie boli :)

      Usuń
    2. Myślę, że dało, efekt mnie zadowala, jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia to niestety muszę zrobić sobie autoreklamę :) (http://modern60s-paradise.blogspot.com/2014/07/lbiotica-krem-regenerujacy-rzesy-po-3.html)

      Usuń
    3. Eee, za taką autoreklamę to gorąco dziękuję!!! :) Ale szałowo, normalnie mnie nie robiło serum NIC, krem bardzo chętnie przygarnę po wykończeniu tego malucha!

      Usuń
  5. no faktycznie :):)) też chcę taki efekt, zaczęłam wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę :) Na zdjęciu naprawdę nie widać tego co się dzieje na oku na żywca! ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dla mnie tak właśnie miało być :) :3

      Usuń
  7. U mnie efekt po niej jest rewelacyjny ale tak samo jak Tobie pękło to opakowanie :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż, plastik jest jaki jest :) Liczy się "wnętrze" :D

      Usuń
  8. wow, to rzeczywiście działa! :D jesteś pierwszą osobą, która mi coś takiego udowodniła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nikomu nie wierzyła i jestem pierwszą co sobie udowodniła xD Niewierny Tomasz ze mnie!

      Usuń
  9. Ooo wooow jakie rzęsiory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze, że działa :) Efekty widoczne na pierwszy rzut oka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow i powiem szczerze, ża całe spojrzenie ma większego pazura. Masz piękne długaśne rzęsy. Ja pewnie moje liche jeszcze trochę przetrzymam, aż pogodzę się z cenami odżywek :D. I dziękuję za reklamę :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt zdecydowanie zachęcający, ja kilka tygodni temu zaczęłam stosować rumiankową Alterry na rzęsy, widziałam różnicę po kilku dniach stosowania, ale teraz mam wrażenie, że rzesy wyglądają wręcz gorzej. Muszę się zdecydowanie zastanowić nad tym preparatem!

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście powalający efekt!:) cena też zachęcająca, przed takim super ważnym wydarzeniem jak np. ślub myślę, że warto się skusić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + http://primesbeauty.blogspot.com/2014/07/akcja-kolorowanie-by-picola-kolor.html jest i mój fioletowy makijaż:)

      Usuń
  14. Jakie śliczne rzęski :) super, że pomogło:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, efekt jest naprawdę oszałamiający, aż ciężko mi w to uwierzyć! Chyba zacznę odkładać na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjny efekt. Dojrzewam do zakupu tego produktu :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wierzyłam, że to działa :) A teraz już wiem - wspaniały efekt!

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę u Ciebie, że jest efekt w stosowaniu i sama bym się zdecydowała, gdyby nie moja spojówka. Na pewno by mnie to podrażniło, więc wolę nie kombinować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzeci tydzień kolorowego makijażu za mną - http://galeria-puszki.blogspot.com/2014/07/akcja-kolorowanie-fioletowy.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt wow!
    Załączam moje fioletowe makijaże:
    http://nailseyes.blogspot.com/2014/07/dwie-odsony-fioletu-akcja-kolorowanie.html
    :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam serum z L'bioticca ale oczywiście trzeba regularnie je stosować a ja zapominam :P Na blogu makijaż fioletowy na Twoją akcję ;) http://kuferekmarleny.blogspot.com/2014/07/akcja-kolorowanie-tydzien-iii-fiolet.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale Ci się brwi zmieniały. :D (le zawsze patrzy nie tam gdzie trzeba)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Zapuszczałam, hennowałam, potem znów regulacja :D W sumie, teraz jak zwróciłaś uwagę to też na to patrzę :P

      Usuń
  23. Efekt rewelacyjny ! Największą różnice widać z profilu i jedyne co mogę powiedzieć to WOW!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszcze efektu, u mnie niestety odżywka wywołała podrażnienie i w efekcie zapalenie spojówek. Używałam co prawda tańszego odpowiednika, ale nie chce wywalić tyle kasy tylko żeby się przekonać czy droższa wersja również tak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby któraś z moich znajomych zamierzała kupować - chyba bym jej dała na próbę, żeby faktycznie nie wywalać kasy, jakby się okazało, że uczula... Szkoda, szkoda, ale wiadomo, zdrowie na pierwszym miejscu! A u Ciebie jak widać, braku pomalowanych rzęs można nawet nie zauważyć C;

      Usuń
  25. ostatnio dorwałam to cudo na promocji w super-pharm za 39 zl ! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. no naprawde widac efekty! Alez to wydluzylo ci rzesy.... musze zapisac do listy ''kupic'' :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. ja stosuje od 3 dni.. zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj czaję się na to serum i widząc takie efekty jak u Ciebie czuję, że się skuszę. Chociaż obecnie mam rozdarcie czy inwestować w rzęsy czy w paznokcie (p.shine). masakra ale jestem skołowana ;d

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne efekty:) muszę ją wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Kłaniam się pięknie w podzięce za każdy komentarz! C;
Pisz śmiało, krytykuj konstruktywnie i dziel się swoją opinią - takie komentarze zawsze czytam chętnie nie tylko ja, ale też inni, którzy tu zaglądają.