piątek, 30 maja 2014

Spersonalizowany face-chart - chcesz?


Cześć Dziewczyny!

Wiele z Was miało(lub wciąż ma) do czynienia z face-chartami. Szczerze? Nie rozumiałam kompletnie ich ewenementu. Kartka z średnio urodziwą panią, na której wykorzystujemy nasze cuda(czyt. kosmetyki) by stworzyć piękne barwne makijaże, a następnie odwzorować je na sobie. No ale face charty są również używane przy ustalaniu nowych trendów i są źródłem inspiracji dla wizażystów, coś w tym musi być.

I nie interesowałam się zbytnio tym wynalazkiem dopóki jedna z koleżanek nie poprosiła mnie o przysługę - chciała, żebym stworzyła jej twarz w meeega uproszczeniu(coś w stylu komiksu). Ponieważ stała na wprost robiąc szkic wpadł mi do głowy pomysł - czemu by nie zrobić WŁASNEGO face-charta, ze swoimi rysami, dysproporcjami i kształtami??

I tak oto zrobiłam swojego pierwszego wzornika. 
Malowanie "na sobie" jest o wiele przyjemniejsze niż na średnio pięknej pani, a ja uczę się od razu cieniować jedno z moich opadających oczu. 

A jak wygląda chart po wymalowaniu? Nie powiem, żeby był w czymkolwiek gorszy niż oryginalna chartowa pani:) 



Miałam jeszcze jeden z okiem otwartym i zamkniętym, ale pomalowałam i gdzieś go ciepłam(mam nadzieję, że Luby nie wyrzucił?!)

Jeśli chcesz swój spersonalizowany face-chart - chętnie Ci go stworzę :)
Wystarczy że wyślesz mi na maila swoje 1, lub dwa zdjęcia, które spełnią następujące warunki:
1. Zdjęcie będzie wyraźne i dobrze oświetlone
2. Nie będziesz mieć makijażu oczu/mocnego makijażu oczu(same wytuszowane rzęsy dozwolone:P)
3. Zbierzesz włosy z twarzy żebym dobrze uchwyciła Twój kształt.
4. Jeśli chcesz mieć face-charta z jednym okiem zamkniętym - wyślij dwa zdjęcia - jedno z obojgiem otwartych oczu, drugie z obojgiem zamkniętych. 
5. Nie spinaj się i nie rób min. Najlepiej wyjdzie twarz w spoczynku.

Uff, ale się rozpisałam :) Ponieważ jestem na chorobowym i mam trochę czasu chętnie coś pomaluję. Jak tylko stworzę Ci charta - odeślę Ci gotowca na maila. 
Jeśli chcesz - mogę nie dorysowywać rzęs, nie wypełniać brwi/brwi zaznaczyć delikatnie ołówkiem jeśli na co dzień mocno zmieniasz ich kształt i chcesz je samodzielnie domalować, mogę nie robić uszu(dla mnie dziwnie wyglądałam bez :D) i... niestety jestem leniem i włosów robić mi się nie chce :D


Mój mail jest w zakładce: "o mnie" nie chce go powielać w tej notce bo potem przychodzą mi tysiące dziwnych reklam:)
Jeśli będzie więcej chętnych będę musiała odwlec pracę trochę w czasie :D

Jak Wam się podoba robienie własnego pyszczka do malowania?
Buziaki!

14 komentarzy:

  1. Jak przeczytałam tytuł to bylo CHCĘ!!!!!!, ale zadjęcie na wprost to najgorsze, co może się mojej twarzy zdarzyć, więc zostanę przy podejmowaniu prób makijażowych na mojej własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no nie ukrywając - zdjęcia na wprost obnażają naszą prawdziwą naturę :D

      Usuń
  2. Ty to nawet na zdjęciu na wprost wyglądasz dobrze :) nie mów, że coś Cię do łóżka położyło na weekend ? całkiem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w tygodniu mnie rozkładało, aż w końcu zaniemówiłam i się zagorączkowałam :D muszę się chyba przyzwyczaić do chorowania 365 dni w roku...

      Usuń
    2. o mamo ale Cię męczy :) ale i praca taka - mój T. wciąż coś przynosi i przynosi z pracy ;p

      Usuń
  3. Ooooo ale mega!! :) Ja siebie nie znoszę na wprost :P haha muszę kiesyś spróbować takiego zrobić, czuję że byłaby przednia zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak taka ładna dziewczyna może siebie nie znosić?

      Usuń
    2. podpisuje się pod pytaniem??

      Usuń
  4. Nigdy czegos takiego nie używałam. Po prostu jak mam chwilę czasu to siadam i kombinuję z makijażem, a potem cykam fotę z otwartymi i zamkniętymi oczami. Ale sam pomysła żeby odwzorowac siebie jest super. Nie rozumiem tylko idei mlowania najpierw na papierze. Po co tak się robi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jakoś nie za bardzo łapię, ale skoro tak wyłuskuje się z głowy największe trendy sezonu :D Może warto - nawet dla zabawy spróbować raz lub dwa ;)

      Usuń
  5. "o Matko Boska!" padłam! :D
    pomysł świetny. też nie do końca ogarniam szał na facecharty. po co? przecież i tak nic z tego nie widać a dopiero na modelce widać makijaż w całej okazałości. ale dobra... niech będzie... może czasami z braku czasu tak "zapiszę" swoją wizję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Fajny pomysł :) Może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł :) Też o tym myślałam kiedys, a teraz patrząc na Twój już jestem przekonana, że jest to super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Kłaniam się pięknie w podzięce za każdy komentarz! C;
Pisz śmiało, krytykuj konstruktywnie i dziel się swoją opinią - takie komentarze zawsze czytam chętnie nie tylko ja, ale też inni, którzy tu zaglądają.