sobota, 22 marca 2014

Dziennik Włosomaniaczki


Cześć Dziewczyny!

Długo zastanawiałam się czy upubliczniać mój Dziennik, a raczej Album Motywacyjny :) Wiecie, to czego nie widział jeszcze nikt jest owiane swego rodzaju tajemniczą wyjątkowością. A po drugie, nie ukrywając - publikowanie setek mych twarzy w jednym miejscu mogłoby zakrawać o narcyzm, ale ma to na celu jedynie mobilizować mnie do ciągłej walki i uświadomić mi, że powoli, ale dążę do celu :)

Otóż zawsze podobały mi się zdrowe, ale zadbane i ułożone włosy. Sama takich pragnęłam, choć one wywijały się na wszystkie możliwe strony. Moją walkę zaczęłam i prowadziłam dość krótko i nieudolnie (moim głównym sprzymierzeńcem była prostownica...) zaraz po studniówce. Wtedy to stwierdziłam, że długie włosy są ok, ale popalone wycubrzone kłaki nie są ozdobą i pozbyłam się włosów zostając z fryzurką do ramion. Od pierwszego drastycznego cięcia po studniówce stworzyłam mój album, który prowadzę do dziś :) Choć oficjalne zapuszczanie do ślubu zaczęłam we wrześniu '12 :)
Proste wklejki w Paint'cie... Bo podobno najwięksi internetowi graficy i artyści to malują w tym programie :D :D



Wklejam w nim co jakiś czas zdjęcia z przodu na których widać moją aktualną długość/fryzurę/mniej więcej stan włosków. Nie ważne, że mam głupie miny, że na jednym zdjęciu straszę chrupkiem a na drugim robię dobrze winogronowi... Nie zamazuję też twarzy, bo chcę dokładnie wiedzieć jak w danej długości, fryzurze wygląda moja własna, starzejąca się mordka.

Zdjęcia z tyłu? Ok! Też mam takie, tylko one są o wiele bardziej drastyczne... Tu też mam mały "dziennik" tylko rzadziej do niego zaglądam, bo serce mnie boli jak oglądam co zrobiła z moimi włosami pewna wredna fryzjerka... Jeśli nie widziałyście - ku przestrodze polecam popatrzeć TUTAJ, żebyście czasem nie dały sobie ścinać loków na prostownicę!

Tymczasem wklejam mały (de)motywacyjny albumik "od tyłu" dla tych którzy lubią od tyłu... oczywiście oglądać zdjęcia włosów! (zboczuchy!) xD

Numer 3 pierwszy rząd = bad hair day xD

Może dla jednych to szalone, ale podczas chwil zwątpienia, które nadal mnie czasem nachodzą (oj pisałam o zapuszczaniu kręconych włosów i zwątpień TU...) zaglądam do mojego albumu i robię wielkie ufff.... I wtedy wiem, że dotrwam!

Pytano mnie czy wyszubrane włosy odrosły. Na razie pokażę Wam poniżej jak było PRZED ścięciem po prostowaniu, po ścięciu bez niczego i po trzech miesiącach intensywnej terapii na prostowaniu :) Niestety teraz loków nie noszę, dalej mam obsesję, że włosów mam sto razy mniej więc raczej noszę się "na prosto" bo wydaje się ich dużo...;)


Idzie ku lepszemu, nie mówię ani nie obiecuje sobie, żeby nie zapeszać, choć włoski ładnie się zagęściły :)
Może któraś z Was też ma taki albumik i chciałaby się z nami podzielić?? :)

16 komentarzy:

  1. Fryzura ze stycznia 2014 wygrywa, w takich delikatnych falach wyglądasz najlepiej moim zdaniem :) Podziwiam konsekwencji w tworzeniu takiego kalendarza, ja obiecałam sobie od stycznia coś w tym stylu prowadzić, a do tej pory nie zrobiłam ani jednego zdjęcia ;) Imponująca zmiana, włosy nabrały gęstości i blasku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, do stycznia do marca minęło 3 miesiące, na wiosnę można zacząć coś nowego, zacznij od fotki dziś, kiedyś nam się pochwalisz :)
      Dziękuję za Twoją opinię Asiu, choć szczerze, też najlepiej czuje się w lekkich falach :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że na razie nie ma i tak czego zdjęcia robić, włosy nie obcinane od miesięcy, bezkształtna szopa, do Polski nie lecę w najbliższym czasie, a dalej boję się fryzjerów :(

      Usuń
  2. zmiana jest kolosalna :) styczeń i marzec - przepięknie :)
    swoje zdjęcia z reguły robię z tyłu - i teraz sobie pluję w twarz, gdy obmyślam nowe cięcie, że nie mam wszystkich w jednym miejscu, żeby porównać jak wyglądałam w każdej fryzurze :) chyba muszę je posklejać ;p
    co do painta - samą mnie nieraz cierpliwość ponosi ;p i sporą część blogowych rzeczy i nie tylko robię właśnie tam :)) może zadziwić ile z pomysłowością można zrobić w tym banalnym programie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś śmiałam się z tego painta, ale jak zobaczyłam co ludzie tymi pojedynczymi pikselikami wyczyniają, to wymiękłam :D
      Polecam gorąco posklejać, nawet z różnych uroczystości - fajnie potem sobie samej porównać, albo się zniechęcić do jakiegoś cięcia, jak się zobaczy i przypomni co i jak :D

      Usuń
    2. takie jedno to i bez zdjęcia mam w pamięci :) hehe podobnie jak Ty wystrzępione, tylko długość ciut powyżej ramion ;/

      Usuń
  3. Twoje włosy wydają się być bardzo gęste, nawet po przygodzie z fryzjerką ;)
    I w dodatku dobrze Ci się też układają z przodu, co niestety w moim przypadku zazwyczaj nie wychodzi...

    Powodzenia w dalszej pielęgnacji, widać że idzie w dobrą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie!
      Generalnie są cienkie i przesadnie wycieniowane, ale na łebku jest ich kuuupa... Układają, no ale trochę im pomagam stylizując :) A Ty układasz jakoś ten przód??

      Usuń
  4. Prostujesz włosy na codzien ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na parę miesięcy, żeby porównać :) A tak to suszę i "prostuję" na wałkach :D

      Usuń
  5. Patrząc na te zdjęcia, widać jak bardzo się zmieniłaś na przestrzeni tych 4 lat :) Na zdjęciu z marca 2014 wyglądasz przepięknie ! No i włosy coraz piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie patrzyłam na zdjęcia pod względem zmiany siebie, zawsze tylko włosy, aż zwróciłaś na to moją uwagę :D

      Usuń
  6. Listopad 2013 - masz rewelacyjne oczy!
    Pozdrawiam i zapraszam od mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też ostatnio myślałam o takim poście (jestem na etapie zbierania zdjęć) tylko u mnie by było widać jak non stop zmieniał się kolor moich włosów:D u Ciebie spokojnie, a włosy wyglądają pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz jak Hermiona z Harrego Pottera 😱

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D Już kiedyś to słyszałam :D

      Usuń

Kłaniam się pięknie w podzięce za każdy komentarz! C;
Pisz śmiało, krytykuj konstruktywnie i dziel się swoją opinią - takie komentarze zawsze czytam chętnie nie tylko ja, ale też inni, którzy tu zaglądają.