wtorek, 5 lutego 2013

Do twarzy mi...

Cześć Dziewczyny!

 Dziś nastąpił Koniec Wielkiej Smuty, w związku z egzaminami(niestety na poprawę muszę czekać aż do 28, a w tym czasie chill out) więc nie przedłużając szybka notka o moim nie nowym już nabytku.

Jak już nie jednokrotnie wspominałam jestem posiadaczem suchej skóry, którą łatwo przesuszyć nie tylko nieodpowiednim kremem, ale również kosmetykami kolorowymi. Będąc jakiś czas temu w Wadowickim Rossmanie na zakupach stanęłam pełna zadumy przed półką z artykułami dla dzieciaków. Był tam mój Szampon Babydream i wiele innych różności dla maleństw. Uwagę moją zwrócił krem przeciw zimie i wiatrowi również Babydream. Niedrogo, więc wzięłam poszukując sojusznika w walce z zimnym wiatrem. 

Jestem po około miesiącu stosowania i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona :)
Skóra jest milutka, wydaje się być zadowolona z działania kremu. Poziom nawilżenia jak najbardziej na plus. Krem jest w tubce, co jest troszkę dziwne, ale wygodne(choć wiem, że pod koniec konieczne będzie rozcinanie by odratować resztki...). 



Skład wydaje się być ok, ale ja tam niestety nie dorastam do pięt składowym guru :)
Skład: Aqua, Caprylic / Capric Triglyceride, Helianthus Annuus, Cetearyl Isononanoate, Sorbitan Oleate, Glycerin, Persea Gratissima, Hydrogenated Vegetable Oil, Polyglycerol-3Polyricinoleate, Parfum, Panthenol, Chamomilla Recutita, Bisabolol, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Xanthan Gum, Sodium Chlorid, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Phytic Acid.


Konsystencja zwarta, ale kremowa. Mnie dobrze się go rozprowadza i dodatkowo uważam, że jako baza pod makijaż jest bardzo dobry. Nakładam fluid gdy jeszcze krem nie do końca się wchłonie, ale krem nie "gryzie się"  z fluidem, ani też nie sprawia, że w ciągu dnia szybciej się ściera.

Cóż, ostatnio moją pielęgnację wzbogaciły produkty dla dzieci i... z wszystkich jestem do tej pory zadowolona :)

A Wy używacie produktów dla dzieci?
Małe blogowe zaniedbanie spowodowane dużą ilością zamówień na rysunki :)
Może je tu pokażę? :)
Buziaki!

23 komentarze:

  1. Często używam kosmetyków dla dzieci ,są bardzo delikatne i nie podrażniają suchej skóry, a w moim przypadku to konieczność!
    Blog świetny- obserwuję od dawna
    i zapraszam do siebie za kilka dni konkurs z ciekawymi nagrodami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :)
      Dla mnie też ważne żeby mi nie wysuszyło i nie podrażniło skóry i w tym kosmetyki dziecięce dają radę :)

      Usuń
  2. Ja zaczęłam używać Bambino i mi bardzo przypadł do gustu :) Ja też czekam na poprawke :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki i za Ciebie!! Bambino też mam jako zamiennik :) też lubię :)

      Usuń
  3. Ja nigdy nie używałam do całej twarzy kremu dla dzieci- kosmetyki tego typu wydają mi się za tłuste na potrzeby mojej skóry. Ale w sumie nie pomyślałam o tym, że na noc mogłyby się sprawdzać, bo wtedy lubię się trochę natłuścić ;)
    Odpowiedziałam wreszcie na Twoje zaproszenie do TAGu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki niezapychający na noc mógłby się sprawdzić:)
      Mnie od małego rodzice uzależniali od Nivea, potem zaczęło się kombinować z kosmetykami iii... różnie bywało.
      hehe, byłam już czytać, teraz lecę komentować :D

      Usuń
  4. Próbowałam tego produktu, niestety mi nie podszedł. A szkoda, bo składowo właśnie wydaje się ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No krem niestety to sprawa indywidualna, no i uzależniona od skóry i jej potrzeb...

      Usuń
  5. Ja z kosmetyków dla dzieci miałam jedynie szampon właśnie z Babydream, ale bardzo go polubiłam i na pewno jeszcze się skuszę na coś z półki dla dzieci, jak będę miała możliwość zrobienia zakupów w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon również zawsze jest w łazience :) Mimo małej wydajności i konieczności kubeczkowej metody bardzo go lubię!!

      Usuń
  6. Mnie właśnie kusi szmpon Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak:) wiele osób poleca, wiele się rozczarowuje:) ale ja się skusiłam i dobrze:D

      Usuń
  7. Jeżeli chodzi o produkty dla dzieci, to używam szamponu, ale do mycia pędzli :P i na tym się kończy moja przygoda z dziecięcymi kosmetykami...
    Koniecznie pokaż na blogu swoje piękne rysunki !!!

    Ps. Nominowałam Cię do Liebster Awards :) Więcej info u mnie na blogu. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      O, właśnie zapomniałam o tym jak świetne są te szampony do pędzli! A pędzle muszą przejść staranne mycie :D

      Usuń
  8. Cześć!
    Przepraszam za spam, ale chciałam cie poinformować, że na moim blogu odbywa się loteria - http://podarta.blogspot.com/2013/01/styczniowa-loteria.html - do której serdecznie zachęcam by wziąć udział. Co ci szkodzi? Może to właśnie wygrasz! Do wygrania jest bon na zakupy w sklepie meg.pl . Pamiętaj, że teraz są walentynki i możesz sprawić komuś ładny prezent.
    Konkurs - http://podarta.blogspot.com/2013/01/styczniowa-loteria.html
    Jeśli nie tolerujesz spamu to po prostu zignoruj ten komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokazuj rysunki! :)
    Kosmetyków dla dzieci nie używam choć gdzieś mam próbki Johnson's to może się skuszę;) Ostatnio czytałam na blogu o cudownych właściwościach talku i szamponu dla dzieci, a teraz jeszcze krem, więc chyba czas się im bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej podchodziły produkty HIPP, ale po dobrych stosunkach z Szamponem Babydream człowiek ma ochotę rozglądać się dalej :) Johnson's to kojarzę z dzieciństwa :D

      Usuń
  10. A nie pozostawia po sobie białego śladu na buzi? Mam próbkę z Johnson's i jak go nałożę to wyglądam niczym truposz ;p Podkradałam siostrzenicy coś podobnego i efekt ten sam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zauważyłam takiego czegoś (choć może jestem ślepa, albo moja skóra tak pije ten krem, że nie mam mowy o białych śladach) :)

      Usuń
  11. też go używam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To u góry to Twoje zdjęcie? Jak tak to pięknie wyglądasz bez makijażu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym tak wyglądać bez makijażu :) to po prostu "NO make-up" make-up :D

      Usuń
  13. to dobrze, że jest w tubce - dużo bardziej higienicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Kłaniam się pięknie w podzięce za każdy komentarz! C;
Pisz śmiało, krytykuj konstruktywnie i dziel się swoją opinią - takie komentarze zawsze czytam chętnie nie tylko ja, ale też inni, którzy tu zaglądają.