wtorek, 11 listopada 2014

Spóźnione chęci zabieganych


Cześć!

Czy zdarzyło Wam się kiedyś trafić na jakąś promocję idealnie zaprojektowaną do Waszych potrzeb... która minęła dzień wcześniej przed tym jak ją odkryłyście?
Albo znalazłyście stare, zagubione notatki na egzamin, których szukałyście namiętnie przed pierwszym i drugim terminem poprawki? 

Przyznaję się, ślub namieszał w moim życiu i zdetronizował panujący w nim jako tako ład. Ostatnio wygrzebałam z szafki rzęsy Elise #157, a dokładniej jest to model zamawiany od KKCenterHk, tylko po to, żebym mogła zaprojektować makijaż rajskiego ptaka na akcję u Marleny. Mają zielony akcent i po trzy białe piórka na każdym pasku. Który zresztą jest dość sztywny. Całe rzęsy natomiast zamiast podwijać się standardowo do góry mają ułożone włoski w dół, przez co oko wygląda na smutne.


Nie lubuję się w takich zwydziwianych rzęsach, z tego co miałam okazję przejść z tym rodzajem nalepiańców wiem, że są to modele niewygodne, trudne do okiełznania i przyklejenia na oku. Jednak te piórka tak fajnie wpasowywały się w tematykę, że stwierdziłam "aaaa, co mi tam, do sesji nada się jak złoto!" i tak oto przyleciały do mnie... dwa dni po weselu...


Pogubiłam się w akcjach tak samo jak w rzeczywistości, do której trzeba było wrócić. Jednak rzęsy są u mnie w konkretnym celu - i miałam zamiar ten cel osiągnąć, nawet jeśli z tak potężnym opóźnieniem :)
Mój rajski ptak w wersji minimalistycznej - tym razem chciałam mniej kombinować z makijażem, dać rzęsom zabawić się w głównego aktora tego przedstawienia... Tragikomicznego możnaby rzec :)


Rozczochrany, rajski, czerwonodzioby ptak się żegna...
To jedyne co powinien zrobić :)

sobota, 30 sierpnia 2014

Pokaż co potrafisz na wybiegu!


Cześć Dziewczyny!

Dziś szybki przegląd, ponieważ wspólnego malowania nie widać końca, z czego ogromnie się cieszę! Uczę się już w Szkole Makijażu, a teraz będę mogła uczestniczyć w Akcji Marleny POKAŻ CO POTRAFISZ! Ogromnie mnie to cieszy, bo gdyby nie mała dawka motywacji ze strony dziewczyn pewnie odstawiłabym ćwiczenie ręki na bok a tak - jest ogromna frajda ze wspólnego malowania! W tym tygodniu do wykonania był makijaż z wybiegu.

Co rozumiem przez makijaż z wybiegu? 
Pomimo, że wydawałby się to pewnego rodzaju odmiana makijażu sesyjnego, bo modelka będzie pod ostrzałem fotoreporterów, to jednak tylko niektóre elementy z makijażem sesyjnym wybiegowy łączą. Makijaż z wybiegu może być:
1. Albo totalnie neutralny i stanowić tło dla prezentowanych ubrań i wtedy zazwyczaj dziewczyny maluje się w stylu "no make-up", albo zaznacza się mocniej jeden lub dwa elementy twarzy np. brwi, usta, kreska na oku.
2. Ma się rzucać w oczy, komponować z panującymi trendami i przesłaniem całej kolekcji, być ekstrawagancki i szalony, ale spójny ze strojem.


W obu przypadkach największą uwagę skupia się na twarzy dziewczyn, bo musi być pięknie "odpicowana", kolor wyrównany, podkreślone kości policzkowe, ewentualnie osobliwe cechy modelki. Jeśli zaś chodzi o makijaż oka...
Nie jestem znawcą, a moja opinia bazuje na opowieściach od znajomych, które chciały wkręcić się w świat modelingu(z sukcesem, gratuluję Eli!) wiem, że niejednokrotnie panie wizażystki mają tak mało czasu na dopracowanie i staranne wykonanie makijażu, że zazwyczaj jak wyjdzie, tak dziewczyna pójdzie. I sprawdza się to, gdy jest odgórnie zapowiedziane, że każda modelka ma mieć makijaż w kolorze niebieskim i pomarańczowym. Wtedy można poszaleć i każdej dziewczynie można wytrambolić coś innego i nikt nie zauważy, że coś jest nie tak. Gorzej, gdy jest jakiś wzór, który trzeba odmalować na twarzy dwudziestu dziewczyn - wtedy sprawna ręka i opanowanie byłyby wskazane.

Jednak z takich ciekawych i faktycznie opracowanych wzorów urzekł mnie Singapurski Chanel z tego roku czyli czarna powieka z niebieską linią na dolnej powiece. Swoją wersję zmodyfikowałam do grubej czarnej kreski :)


Kosmetyki, które zapewniają idealną, gładką skórę do zdjęć i potrafią zrobić niezłą "maskę":
- Max Factor Pan Stick nr 12
- Dermacol 215
- Korektor w sztyfcie Eveline art scenic 1
- Puder w kompakcie Ingrid


Do oczu użyłam:
- Kredki Essence Big Bright Eyes
- Niebieski cień mySecret (swtache tu)
- pigment no name
- tusz Yves Rocher Sexy Pulp
- dodatkowo dokleiłam rzęsy After A8 od KKcenterHk

Pomadka:
- Golden Rose Lipstick nr 126


No cóż, nie odważyłabym się tak do ludzi wyjść, mimo wszystko krecha podciągnięta pod samą brew wygląda dobrze tylko na zdjęciach :D Jednak będę miała sentyment do takich makijaży i na pewno coś jeszcze spróbuję (widziałam przeurocze makijaże z cekinami!!)
A Wam z czym kojarzy się makijaż z wybiegu??
Buziole!